
Moi drodzy, na zakończenie każdego postu, już od dłuższego czasu, przedstawiam się jako kapitan mojej flotylli, którymi są moje blogi. A jest ich pięć.
Dlatego dzisiaj zamiast własnego wiersza przedstawiam piosenkę Sławy Przybylskiej "Mój kapitanie, już wieczór"
Nie obawiajcie sie, to nie jest pożegnanie, tak kończy się tylko piosenka.
linkMój kapitanie, już wieczór, mój kapitanie
Więc jakie wino weźmiemy na pożegnanie
Więc jakie wino weźmiemy, jak nie czerwone
Za nasze noce podróżne, niedokończone
Za nasze noce i morze i żeglowanie
Weźmiemy wino czerwone, mój kapitanie
Weźmiemy wino czerwone, dodamy rumu
I kilka gorzkich goździków z kwiatu piołunu
I kilka kropel piosenki pierwszej kochanki
I wypijemy to wino z portowej szklanki
I wypijemy to wino na pożegnanie
Noce i morze przepłyną, lecz pieśń zostanie
Za nasze noce i morze i żeglowanie
Weźmiemy wino czerwone mój kapitanie

Weźmiemy wino czerwone, dodamy rumu
I kilka gorzkich goździków z kwiatu piołunu
Mój kapitanie, już wieczór, mój kapitanie
Więc jakie wino weźmiemy na pożegnanie
Mój kapitanie, mój kapitanie
Więc jakie wino weźmiemy na pożegnanie
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz