czwartek, 14 maja 2026

TRZEPOT SKRZYDEŁ, CZYLI OSWAJANIE MIŁOŚCI


Craving by Saint George Hare, 1923

Niektórzy wciąż wierzą w ten nagły, osławiony,
Przez pieśni i wiersze tysiąckroć zrodzony
Trzepot motyli, co serce poruszy,
Gdy miłość gwałtownie zapuka do duszy.

Czekają latami na burzę i dreszcze,
Pytając wieczorem: „Czy to nie dziś jeszcze?”.
Lecz miłość ma czasem zupełnie krok inny –
Jest cicha jak szept i jak motyl niewinny.

U innych ten początek tkwi w wielkim spokoju,
Gdy skrzydła sypiące drobiny nastroju
Siadają na sukni, na dłoni,  ramionach,
By lekkość ta była przez serce poczuta.

I muskają skórę tym czułym łaskotaniem,
Które nie jest jeszcze gorącym kochaniem,
Lecz cichym oswajaniem wrażliwej istoty,
By z dłoni odpędzić lęk oraz zgryzoty.

Bo motyl wie dobrze, że serce człowieka
Przed wielkim wybuchem zbyt często ucieka.
Więc uczy je bliskości dotykiem piórkowym,
By stało się wolnym i do uczuć gotowym.

I wtedy jest łatwiej wznieść oczy ku niebu,
Przyjąć tę miłość bez lęku, zbytniego wybiegu.
Gdy dusza ukojona motylim dotykiem,
Wita to uczucie ze szczęścia okrzykiem.

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

środa, 13 maja 2026

ANEMONY



Anemony bladosine 
Pełne rosy masz u czoła 
Leśna pani, elfie bladych lśnień 
Lekko lecisz przez gęstwinę 
Tam, gdzie echo ciche woła 
Tam, gdzie letni wstaje dzień 

Powiędną kwiaty, ziąb zetnie rosy 
skrzydlaty zbieli bór 
Nim śniegi spadną na twoje włosy 
Tańcz, jak nęci pieśnią zdradną 
Ptaków chór 

Anemony bladolila 
Pełne rosy masz u skroni 
A u dłoni konwaliowy pęk 
Śpiew słowiczy się przymila 
Śpiewnie płacze, łzawo dzwoni 
Tańcz, jak tańczy roześmiany jęk 

Zadurzony w twym tańcu leśny gąszcz 
Tańczą wilki, niedźwiedzie, wąż i chrząszcz 
Przy tym tańcu łamańcu chwieją dęby się też 
 jaszczurkami na przedzie tańczy jeż 

Brzoza donna się dziwi: a czegóżby nie tańczyć mi 
Gdy sosennych sen igliwi taniec śni 
Kiedy tańcem rusałczanym chwieje skrzydła i ptak 
I w błękicie świetlanym wiatr śpiewa tak 

Anemony rubinowe 
Bladosine, bladolila 
 u czoła pełne bladych ros 
świt ozłaca twoją głowę 
I twym oczom się przymila 
Wiatr rozwiewa rusałczany włos 

Wiosenne tany prędko przeminą
Zwieją śnieżyce leśną dal
błękit świetlany ranną godziną
Tańczą z sobą dwie siostrzyce Sen i Żal

Autor: Andrzej Rybicki


Chór ERYANA: 'Humoreska Dworzaka'




<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

wtorek, 12 maja 2026

MARIAN HEMAR - COQUELICOT


Comme un p'tit coquelicot
Ewa Wiśniewska - Coquelicot


tekst : Marian Hemar


tutaj

 Historia taka, ach mon dieu
Zdarzyć się może byle gdzie
I z byle kim, każdego dnia
I właśnie stąd ballada ta

W balladzie zaś, od setek lat
Są zawsze łzy, jest jakiś kwiat
Róża, czy mak, jaśmin, czy bez
Bo to już tak przyjęte jest
Że w każdej balladzie od lat
Obok dwóch serc jest zawsze kwiat


I w tej balladzie też
Nie będzie kwiatów brak
Bo główną rolę gra
Czerwony polny mak

A maki w całej Francji zwą
Tak pięknie – coquelicot

Historii takich pełno w krąg
W zieleni pól, w zieleni łąk
On w słońcu z nią na łące stał
Na znak miłości mak jej dał

A dając go poprzysiągł jej
Że będzie z nią od chwili tej
Że świadkiem ten czerwony mak
Że jeszcze nikt nie kochał tak
Że z nią w chwilach dobrych i złych
Ze tylko śmierć rozłączy ich

Dziewczyna wzięła kwiat
I pomyślała tak
Ze szczęście w ręku ma
Jak ten czerwony mak

A maki w całej Francji zwą
Tak pięknie – coquelicot

Historii takich pełno w krąg
A każda ma swój dalszy ciąg
Nic w tym dziwnego też, że znów
Ktoś nie dotrzymał swoich słów

W balladzie zaś, od setek lat
Są zawsze łzy, jest jakiś kwiat
Tak samo jest w balladzie tej
Nim przekwitł mak, on dość miał jej
I poszedł, odleciał jak ptak
I z oczu znikł nim przekwitł mak

Gdy gdzieś ujrzycie ją
Poznacie, że to ta
Bo zwiędły maku kwiat
Przypięty zawsze ma

A maki w całej Francji zwą
Tak pięknie – coquelicot




<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

poniedziałek, 11 maja 2026

WYŚCIGI NA HULAJNOGACH


Pamiętacie wierszyk
w którym Michał z dziadkiem
posuwali hulajnogą ?
- widziałam ukradkiem


Na wieczną pamiątkę
hecę zrymowałam,
na tym blogu z wierszykami
skrzętnie zapisałam.

Są tam nawet wątki
ujęte na zdjęciu:
nasi męscy rozrabiacy
w ciekawym ujęciu.

Obydwaj są bosi,
bez kasków na głowie,
mają wspólną hulajnogę -
wszystko po połowie

Jedna kierownica
i wspólne podwozie.
Kiedy dziadek spoważnieje?
O, Mój Dobry, Boże!



Kilka lat minęło,
"Starość bywa piękna"
Lecz się zimą wykopyrtnął
i pozrywał ścięgna

Ból odczuwa jeszcze,
lecz nie zważa na to,
wciąż sportowo jest aktywny.
Dzięki Bogu za to.

Dziadek wcale nie spoważniał,
Nadal nie jest srogi.
Z wnuczkiem wczoraj wyciągnęli
aż dwie hulajnogi


Zamiast jeździć na posesji
- na osiedle poszli
Tam wyścigi urządzili
aż mieszkańcy wyszli.

Sąsiad zadziwiony:
co za facet śmiga?
Przyznał po czym go rozpoznał,
bo z nim Toffi biega!

- "Zapierniczasz stary,
Rozpoznać cię trudno!
dzięki tobie w parze z wnuczkiem
W osiedlu nie nudno."

A normalnie młodych
z domów nie wymiecie.
Oby dziadek z ich przyczyny
nie królował w necie.

Autor: Teresa Czajkowska



<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj




sobota, 9 maja 2026

NA GŁOWIE FEMINISTKI

 

art by Irina Kotowa


Jedna feministka
list dostała z rządu
ale nie ma komu
dać pisma do wglądu.

Nie ma okularów,
ani żadnej lupy.
Łyżką też nie trafia
w pełen talerz zupy

 Teraz wiecie wszyscy
co za kłopot będzie,
jeśli do czytania
nikt doń nie przybędzie.

Co prawda słyszała,
o "czarnej godzinie"
Może lampy kupić
nakazali w gminie?

Pędzi więc do sklepu,
lamp na naftę szuka.
Ależ wszystkie piękne!
Każda ładna sztuka.

Po co jej sztuk wiele,
 kiedy sama mieszka?
Jedną  - to na pewno
Pożyczy koleżka.

Wszystko na jej głowie
-  jak u feministki  -
nie będzie szczegółów,
bo to temat śliski.

 Nafty przecież nie ma,
zapalniczki także,
choć galerię lampek
posiada, a jakże!

Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj





piątek, 8 maja 2026

ANIOŁ W CZERWONYCH SPODNIACH

Hugo Urlacher -"Złotoskrzydły Anioł"


Na krawędzi dnia, 
gdzie błękit z purpurą się kłóci,
Siadł anioł zmęczony, 
by skrzydła złote porzucić.

Nie w białych szatach, 
nie w chmurach ze srebra tkanych,
Lecz w spodniach czerwonych, 
od ziemskich dróg zakurzanych.

Podciągnął kolana, 
głowę oparł na ramieniu,
I słuchał,  jak serce 
bije w ciszy, w milczeniu.

Czy to niebo go wezwało, 
czy ziemia przyciąga?
Do pisania  po piasku
złote pióro wyciąga

Mówią, że aniołowie 
tylko w górę patrzeć potrafią,
Że karmią się modlitwą 
i świętą kaligrafią.

A ten? Ten ma w oczach
 blask zachodzącego słońca,
I marzy o sprawach, 
co nie mają końca.

Może myśli o Tobie, 
gdy kawę rano parzysz?
O tym, że wciąż potrafisz 
tak pięknie i czule marzyć?

Nawet anioł czasem musi 
na chwilę przysiąść na progu,
By o naszych małych troskach
opowiedzieć Bogu.

Więc gdy zobaczysz na niebie 
smugę ognistą i złotą,
To nie meteor pędzi 
z gwiezdną tęsknotą.

To  on – w czerwonych spodniach, 
nawet na krańcu świata,
Pilnuje, by Twoja dusza 
wciąż była do lotu bogata.

Autor: Teresa Czajkowska

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

środa, 6 maja 2026

MIĘDZYPOKOLENIOWY HOKEJ NA TRAWIE



Dziadek dziś gra z wnukiem
w hokeja na trawie.
Nieźle mu to idzie
bo jest już po kawie

Ustawili bramkę
w ogrodzie pod gruszą
i myślą naiwnie,
że jej nie naruszą.

Kto niby mial zniszczyć
zrobioną tam bramkę?
Może młodszy wnuczek
z kolegą Mariankiem?

Mali zazdrośnicy
też by chcieli zagrać,
a nie tak bez sensu
po trawniku biegać.

Nagle biała strzała
wpadła na boisko,
Toffi krążek goni,
bo chce go mieć blisko!

Szczeka, merda, skacze,
psuje wszystkie szyki,
to są hokejowe
„maltańskie” nawyki!

Malcy po namyśle,
do gry zaproszeni,
chociaż chęci mieli,
byli zagubieni.

Nieważne zasady,
bo to jest zabawa.
Jeszcze się nauczą,
po co ta obawa?

Dziadek się zaśmiewa,
choć pot lśni na czole,
najważniejsze bramki
strzela się w zespole.

Gdy słońce się schowa,
oni będą dumni
że dziadek znów młody,
a wnuki – rozumni!

Autor: Teresa Czajkowska

<><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

wtorek, 5 maja 2026

OGROD SPOKOJU


W ogrodzie wspomnień, pod mgły woalem,
Gdzie czas się zatrzymał w sennym półkroku,
Śpią dawne sny, przykryte żalem,
Czekając na jasność w szarym mroku.

Nie szukaj tu gwaru, ni barw krzykliwych,
Tu cisza ma zapach wilgotnej ziemi,
Tu rosną sny ludzi cierpliwych,
Co w dłoniach trzymają to, co się mieni.

Jedna róża polna, nieśmiała i krucha,
Przez opary szarości do słońca się rwie,
Jak wiara, co szeptu Bożego słucha,
Gdy rozum mówi: „wszystko jest we mgle”.

Wystarczy promień, co chmury przetnie,
By to, co zgasłe, znów zapłonęło,
By serce, co trwało tu bezszelestnie,
W nowym zachwycie nagle odżyło.

Więc nie bój się mgły, co szlak Twój zasłania,
Bo pod jej płaszczem piękno dojrzewa,
To tylko czas wielkiego czekania,
Zanim w Twym wnętrzu świt się rozśpiewa.

Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

poniedziałek, 4 maja 2026

SKĄD TA GRAWITACJA?


Skąd ta grawitacja
U tego blogera,
którą w swej reklamie
często się podpiera?

Pachnie to lenistwem,
a prawda jest inna
i w tym prostym wierszu
wypłynąć powinna.

Bo naszą kanapę
Toffi okupuje,
a blogerka z lupą
veny poszukuje.

Do galerii zajrzy,
w YouTube wysłucha.
Usłyszy i szelest,
gdy zabrzęczy mucha.

Nie zdąży jej umknąć
żaden pomysł rzadki.
Wykorzysta wszystko,
Ubierze w styl gładki.

A ta grawitacja
to z "Oka na Obraz"
- "Leżąca kobieta",
grawitacji pokaz.


Kanapa ma magnez,
Przyciąga każdego,
tym bardziej z pozycji
na wpółleżącego.

Wiecie już - NIE BLOGER
z grawitacją walczy,
ale ta kobieta,
leży, jak się patrzy.

Dlatego usuwam
złudną grawitację
bo przecież prowadzę
z veną medytację.

Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

niedziela, 3 maja 2026

MARZENIE O KWIETNEJ ŁĄCE


Gdy matka natura zawodzi,

jest jeszcze święty Franciszek

Nie chcę żadnej powodzi,

ale niech już zakwitnie kwiatuszek.


O kwiecistych łąkach już marzę,

lecz deszczu ni widu ni słychu.

Po suchych źdźbłach sobie łażę,

o deszczu marzę po cichu.


Rozsiałabym już te nasiona.

Czy myśli już o tym Franciszek?

Szkoda, że trochę za niski

jest ulubiony żeniszek.


Dobry jest na kobierce.

lecz nie na łąkę kwietną.

Znajdę mu inne miejsce -

dam mu wystawę świetną.


Ześlij nam chociaż rosę.

Święty Franciszku, w poranki,

aby wilgoci choć trochę

poczuły nasze rumianki.


Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>


⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

piątek, 1 maja 2026

NAPAR Z MARZEŃ


W szklanej czaszy, przejrzystej jak poranek,
parzę dziś napar z najskrytszych marzeń.
Tu każdy kwiatek, co barwi tę wodę,
jest obietnicą przyszłych wydarzeń.

Błękitny kwiatek to pokój dla świata,
by ustał huk dział, by śpiewały  ptaki.
Złoty – to jasność na maturalnym arkuszu,
by młodość z ufnością szła w świat daleki.

Płatki czerwone to serce wybrane,
co w dłoni drugiego znajdzie przystań bezpieczną.
A obok białe – jak uśmiech dziecka,
najsłodszy dar, co miłość czyni wieczną.

Zieleń to zdrowie, co sił nam dodaje,
i praca, co pasją się staje codzienną.
Fiolet zaś niesie starość pogodną,
z jesienią życia – spokojną i senną.

Na samym dnie, w ciszy, lśni pąk ostatni,
prośba o śmierć, co przyjdzie jak ukojenie...
By przejść na drugą stronę oceanu
jak ktoś, kto spełnił każde swe marzenie.

Jaki smak ma ten napój? Smakuje jak wiara.
Czy znajdziemy proporcje, by świat uszczęśliwić?
Może wystarczy po prostu ta czara,
by w kropli nadziei – znów cud ziścić.

Autor: Teresa Czajkowska

<><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

ZAANGAŻOWANY KOT

Bohaterem tego wiersza jest kot, którego w miesiącu sierpniu 2018 zatrudniłam jako bohatera bajeczek - wierszyków pisanych dla cudownego, m...