środa, 27 maja 2026

' CZARNE OCZY' - MARIAN HEMAR

  Ta interpretacja wiersza Mariana Hemara oddaje ducha przedwojennej Warszawy, jednocześnie brzmiąc aktualnie i uniwersalnie. To dialog między przeszłością a teraźniejszością — między rewią a współczesną 
wrażliwością.
📜 Autor tekstu: Marian Hemar
🎭 Rewia: „Uśmiech Warszawy” (1930)
Klasyka polskiej piosenki międzywojennej

Czarne oczy - opowieść o miłości, która nie mija wraz z czasem. Marian Hemar



Oczy czarne, oczy twe
Wciąż nade mną dawną mają moc
Każdej nocy widzę je
Lśnią nade mną każdą w ciemną noc

Daleki sen kołuje niby ćma
Wieki trudna noc bezsenna trwa
Żal znów mi serce mroczy
Dal cała ma twe oczy
Noc cała oczy twoje ma

Oczy czarne, rozwarte i ogromne
Oczy czarne, uparte, nieprzytomne
Oczy czarne, przymglone
Najłaskawsze, szalone
Już na zawsze stracone oczy twe

Nadaremnie się bronię i w rozterce
Patrzą we mnie i płonie biedne serce
I miłuje, i czeka
I całuje z daleka
Oczy czarne, najdroższe oczy twe.

Świt przychodzi pełen drżeń.
Znów na chwilę żar w mej duszy ścichł.
Próżno patrzę w śnieżny dzień,
Nie ma już przede mną czarnych oczu  twych.

Wiem, że już nie będę mogła
Znaleźć cię na żadnej z moich dróg.
Wiem, że już nie wrócą, snem jeno mnie zasmucą,
Snem mi zakłócą serca stuk.

Oczy czarne, rozwarte i ogromne.
Oczy czarne, uparte, nieprzytomne.
Oczy czarne, przymglone,
Najłaskawsze, szalone
Już na zawsze stracone oczy twe.

Już mi Was nie miłować całowanych,
Już mi Was nie całować  ukochanych.
Nim ode mnie uciekły, już na śmierć mnie urzekły
Czarne oczy, najdroższe oczy twe.



<><><><><><><>

⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

wtorek, 26 maja 2026

DO MAMY - MARIA KONOPNICKA


— A gdzie to idziesz, dziecino droga?

Gdzie to tak późno błąkasz się sama?

— O, ja daleko idę do Boga,

Do nieba idę, gdzie moja mama!


— Ależ ty słaba jesteś sierotka,

A droga twoja bardzo daleka.

A nuż co złego w drodze cię spotka?

Człowiek cię skrzywdzi? Zły pies zaszczeka?


— O, mnie duch mamy kochanej strzeże,

I nie odstąpi ode mnie kroku;

Ja sobie idąc mówię pacierze,

A mama idzie przy moim boku.


— I nic-że tobie, dziecię, nie trzeba?

Ani zabawki? Ani sukienki?

— Nie, bo ja idę sobie do nieba,

A w drodze śpiewam smutne piosenki.


— I dawnoż idziesz?

— Wstałam o świcie,

Przed wschodem słońca wyszłam z mej chatki,

I tak iść będę przez całe życie,

Póki nie zajdę do drogiej matki! 


źródło: https://poezja.org/wz/Maria_Konopnicka/24733/Do_mamy

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

poniedziałek, 25 maja 2026

GRILLOWANY STEK W NAGRODĘ


Czy przedstawiać muszę Toffi? 

Chyba nie -  bo już jest znana.

 Otóż  ona, proszę państwa,

 Smutna chodzi dziś od rana.


Pan wyjechał,  jej nie zabrał.

W łebku mąci się obawa:

Z kim dziś spacer już bez smyczy,

 Z kim gonitwy i zabawa?


Gdy głos pana w telefonie 

Usłyszala  - rozpoznała.

 Mina się rozweseliła

 I ogonkiem zamerdała. 


Wcześniej nawet jeść nie chciała

 - Same smaczki, owszem, jadła.

Pod garażem miała miejsce,

Tam czekała, tam się kładła. 


Teraz wraca już pan autem,

Będzie późno.   Piesek czeka,

A w nagrodę za tę wierność 

Toffi żąda ćwiartkę steka.


"Co tam kostka lub żeberko.

Kawal steka  z grilla proszę!

Bo ja dłużej, proszę pana,

Tych wyjazdów , och,  nie znoszę!"


Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

niedziela, 24 maja 2026

TAJNIKI BLOGEROWEJ KUCHNI

 

Obraz pobrany z Pinterest



 Gdy czasem zasnąć nie mogę               

  A w głowie rozbrzmiewa muzyka

Jej nuty muszę utrwalić

Bo pamięć jej szybko zanika


Niektórym przychodzi vena

Czekają na nią blogerzy

Pomysły wpisują w notesie

Nie wiem, czy ktoś mi uwierzy


Gdybym widziała obraz

Z historią na nim ujętą

To ja przynajmniej - tak czuję

Byłabym  wniebowziętą


Bo to najczęściej początek

Mych postów biorę z obrazu

I w głowie już lęgnie się temat

Do bloga wpisany od razu


Czasem temat jest wzięty

 Z życia co mnie otacza

Staram się aby mój post

Nikomu nie uwłaczał


Wtedy dobieram obraz

Często go sama  tworzę

lub czasem generator 

w obrazie  mi pomoże

Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

sobota, 23 maja 2026

NIM ZGAŚNIE ŚWIATŁO


 

Gdy Viola otwiera nowiutki laptop

Od babci  podarowany

Oczy jej z orbit prawie wychodzą

Bo widok to  niespotykany


Literki świecą, nad nimi wróżki

A w dali  prześliczny zamek

I nie wiadomo skąd on tam wyrósł 

W jeden czasowy ułamek


Może w sekundę, może i krócej

Na głowie ciąży   korona 

Czy to ktoś inny czy to możliwe

Nie to chyba nie ona


Ale ktoś jeszcze z zamku przybywa

 kłaniając się dziewczęciu nisko

 To książę zaprasza do zamku na tańce

Dobrze że zamek jest blisko


Lecz nagle ciemność w pokoju nastała 

Laptopa też już nie widać 

Niespodziewanie blackout  nastąpił

Więc trzeba będzie zasypiać.


Autor: Teresa Czajkowska

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

piątek, 22 maja 2026

MRUCZANDO


 Biegałam po trawniku
Wchłaniając D3 witaminę
Gdy zza płotu sąsiedzki kocur
Prychającą stroił swą minę.

Poczułam się urażona
 Maltanka z pochodzenia,
A kocur łażący po dachach
Nawet nie ma imienia.

Toffi, to ja, arystokratka
Od razu się zastanawiałam
Jak uszlachetnić  kocura
Więc dachowca Mruczando nazwalam

Od razu to podziałało
Przecież potrafi on mruczeć
Można więc pewnym sposobem
Złych przyzwyczajeń oduczyć

Teraz baraszkujemy
Kiedy się tylko spotkamy 
Mruczando i Toffi zza płotu
Na siebie już nie prychamy

Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj


czwartek, 21 maja 2026

ZWIĄZANE MAM RĘCE



Tekst piosenki : Marian Hemar

Wykonanie : Hanka Ordonówna

Zawiązał panience
Serce i ręce,
Sam rąk związanych się zląkł.
Pajęcza to nić,
Nie sposób jej zbyć,
Związanych nie wyswobodzę rąk.

Zgubionych wołam słów,
Rozpierzchłych szukam snów,
Nie wyrwę rąk z najokrutniejszych pęt.
Związane mam ręce,
Już po piosence,
Oto miłości happy end.

Kłamał ci? Ależ tak!
Próżno się gryźć,
Miłość zwiódł, serca nie wart był.
Zerwę z nim? Ależ tak, tylko nie dziś!
Jutro też mi braknie sił.

Związane mam ręce
Serce w udręce
Wydam, sam skargi się zląkł.
Pajęcza to nić,
Nie sposób jej zbyć,
Związanych nie wyswobodzę rąk.
Zgubionych wołam słów,
Rozpierzchłych szukam snów,
Nie wyrwę rąk z najokrutniejszych pęt.

Związane mam ręce,
Już po piosence,
Oto miłości happy end.





<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj


środa, 20 maja 2026

OBIAD POD PEŁNA KONTROLĄ




Zasiadły pieski do obiedniej pory,
Miały być kultura, czyste talerze.
Dwa białe maluchy w radosnym nastroju,
Czekają na groszek, merdając szczerze.

Lecz nagle po lewej, pośród widelców,
Gdzie nóż i solniczka na stole gości,
Po stronie prawej od ich talerza,
Wyrasta pies rudy – oaza spokojności!

Siedzi przy tacy, w jedzeniu po uszy,
Jedno ucho klapnięte, drugie w górze trzyma.
Spojrzenie ma dumne, choć sytuacja dziwna,
I udaje, że wcale go tu nie ma!

Dwa białe pieski patrzą zszokowane:
„Jak tyś tam wlazł, kolego kochany?”
A rudas odpowiada bez mrugnięcia okiem:
„Ja pilnuję kostek , choć plan zwariowany!”

Autor: Teresa Czajkowska

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

MIEDZIANE LOKI AKSAMITKĄ ZWIĄZANE

Sheri Dinardi

Gdy wreszcie nadszedł czas weekendu
I maturalne ucichły zmagania
Wnet oficjalny strój już wyrzuca
Teraz nadchodzi czas oczekiwania

Inny strój ma już przygotowany
Na wyjątkowe dla niej momenty
Takie jak choćby rozdanie dyplomów
Swój harmonogram  ma już dopięty

Tylko z włosami nie wie co zrobić
Czy aksamitką jak zwykle związać
A może lepiej puścić swobodnie
Tak chyba lepiej będą wyglądać.

A loki płoną miedzianym złotem 
Lekko spuszczone wprost na ramiona
I szepczą sobie cóż za różnica
Choć my na luzie to wciąż jest ONA

A to nieprawda bo czuje relaks
Spadł z barków ciężar włosów związanych
Ciągnących ją w dół do bólu głowy
Tego nie czuje we włosach rozwianych.

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj




poniedziałek, 18 maja 2026

CUD W GARAŻU, CZYLI AUTO NA WODĘ ŚWIECONĄ



Przyjechała córka w niedzielę na obiad,
Spokojny miał być wieczór, rodzinne spotkanie.
Lecz mąż postanowił w garażu podziałać,
I autu zafundować małe dolewanie.

AdBlue w samochodzie uzupełnić trzeba,
Więc chwycił kanister, co stał na regale.
Wlał płyn do zbiornika, pod sam prawie korek,
Nie myśląc o żadnej pomyłce czy błądzeniu wcale.

Lecz gdy zbiornik pusty odstawiał na półkę,
W blasku małej lampy napis nagle błysnął...
To nie była chemia, lecz woda z Lourdes!
I blady strach nagle na męża docisnął!

Wpadają do pokoju, jęczą z przerażenia,
„Co to teraz będzie?! Auto zrujnowane!”
A ja, choć na autach słabo się znam przecież,
Mówię z uśmiechem, patrząc na tę dramę:

„Nie martw się, Basiu, głowa do góry,
W taką usterkę rzadko kto wpada!
Będziesz mieć auto mocno wyświęcone,
I bezwypadkowe – tak podpowiada rada!”

Im nie było do śmiechu, w oczach stały łzy,
Gdy logistyka tygodnia i tak mocno gniecie.
Lecz u mnie w pamięci ta chwila zostanie,
Jako najświętsza awaria na świecie!

Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

SPACER POD GWIAZDAMI

Justyna Kopania - "Spacer wśród gwiazd"


W purpury hamaku, wysoko nad nami,
Gdzie dachy miasteczka stykają się z chmurami,
Kołysze się cicho dziewczynka mała,
Co całą swą miłość w tej książce schowała.

A Księżyc okrągły, jak lampion ze złota,
Mruga do dziecka i budzi kota.
I sypią się gwiazdy, lśni srebrzysty pył,
By złote jej włosy tą nocą ubrał i zmył.

Na starych dachówkach, wśród cienia i ciszy,
Mruczenie czarnych kotów się słyszy.
Wierny, ciemny piesek na straży już stoi,
Pod ciepłą latarnią nocnego się nie boi.

I wiatr lekki płynie, kołysze hamakiem,
Noc tuli to dziecko miękkim, ciemnym ptakiem.
A książka na kocu powoli się zsuwa,
Gdy bajka na jawie nad małą już czuwa.

I płyną litery, malują obrazy
O kotach skrzydlatych, co latają bez skazy.
O srebrzystych mostach, o krainie ze snu,
Gdzie wszystko prawdziwe staje się tu.

Więc zamknij już oczka, kochanie moje,
Niech nocny aksamit otuli sny Twoje.
Niech gwiazdy opowiedzą baśń z dawnych lat,
A hamak do rana ukołysze Twój świat.

Śpij słodko, maleńka, pod nieba przestrzenią,
Gdzie gwiazdy na granacie tak cudnie się mienią.
Bo jutro od rana, gdy tylko słońce błyśnie,
W podróż z tą książką wyruszysz umyślnie.

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj




Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

niedziela, 17 maja 2026

MIEDZIANE ISKIERKI, CZYLI SPOTKANIE NA SKALE


Na szarych kamieniach, gdzie słońce się chowa
Siedziała dziewczynka, jak z bajki gotowa.
Jej głowę zdobiła loków gęsta chmura,
Miedziana, puszysta, płomienna fryzura!

A tuż przed jej noskiem, na skalnej krawędzi,
Siedział mały królik – ciekawy, co będzie.
Też rudy jak ogień, z uszkami długimi,
I patrzył jej w oczy ślepkami mądrymi.

Dziewczynka dłonie złożyła w łódeczkę,
By posłać mu wiatrem buziaków kropelkę.
I usta złożyła w  dzióbek zabawny
To nowy przyjaciel, a nie jakiś dawny.

I trwają tak cicho, bez słów, w zachwycie,
Dwa rude puszki – a wokół nich życie.
Nawet stary kamień uśmiecha się z boku,
Gdy widzi tę miłość w dziewczęcym oku.

Bo nie trzeba krzyku, ni wielkich przemówień,
Gdy serce z naturą ma porozumienie.
Wystarczy ta chwila, ten szept na skale,
By rudy króliczek nie lękał się wcale.




<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

ZAANGAŻOWANY KOT

Bohaterem tego wiersza jest kot, którego w miesiącu sierpniu 2018 zatrudniłam jako bohatera bajeczek - wierszyków pisanych dla cudownego, m...