🎭 Rewia: „Uśmiech Warszawy” (1930)
Klasyka polskiej piosenki międzywojennej
![]() |
![]() |
Gdzie to tak późno błąkasz się sama?
— O, ja daleko idę do Boga,
Do nieba idę, gdzie moja mama!
— Ależ ty słaba jesteś sierotka,
A droga twoja bardzo daleka.
A nuż co złego w drodze cię spotka?
Człowiek cię skrzywdzi? Zły pies zaszczeka?
— O, mnie duch mamy kochanej strzeże,
I nie odstąpi ode mnie kroku;
Ja sobie idąc mówię pacierze,
A mama idzie przy moim boku.
— I nic-że tobie, dziecię, nie trzeba?
Ani zabawki? Ani sukienki?
— Nie, bo ja idę sobie do nieba,
A w drodze śpiewam smutne piosenki.
— I dawnoż idziesz?
— Wstałam o świcie,
Przed wschodem słońca wyszłam z mej chatki,
I tak iść będę przez całe życie,
Póki nie zajdę do drogiej matki!
źródło: https://poezja.org/wz/Maria_Konopnicka/24733/Do_mamy
Czy przedstawiać muszę Toffi?
Chyba nie - bo już jest znana.
Otóż ona, proszę państwa,
Smutna chodzi dziś od rana.
Pan wyjechał, jej nie zabrał.
W łebku mąci się obawa:
Z kim dziś spacer już bez smyczy,
Z kim gonitwy i zabawa?
Gdy głos pana w telefonie
Usłyszala - rozpoznała.
Mina się rozweseliła
I ogonkiem zamerdała.
Wcześniej nawet jeść nie chciała
- Same smaczki, owszem, jadła.
Pod garażem miała miejsce,
Tam czekała, tam się kładła.
Teraz wraca już pan autem,
Będzie późno. Piesek czeka,
A w nagrodę za tę wierność
Toffi żąda ćwiartkę steka.
"Co tam kostka lub żeberko.
Kawal steka z grilla proszę!
Bo ja dłużej, proszę pana,
Tych wyjazdów , och, nie znoszę!"
Autor: Teresa Czajkowska
![]() |
| Obraz pobrany z Pinterest |
Gdy czasem zasnąć nie mogę
A w głowie rozbrzmiewa muzyka
Jej nuty muszę utrwalić
Bo pamięć jej szybko zanika
Niektórym przychodzi vena
Czekają na nią blogerzy
Pomysły wpisują w notesie
Nie wiem, czy ktoś mi uwierzy
Gdybym widziała obraz
Z historią na nim ujętą
To ja przynajmniej - tak czuję
Byłabym wniebowziętą
Bo to najczęściej początek
Mych postów biorę z obrazu
I w głowie już lęgnie się temat
Do bloga wpisany od razu
Czasem temat jest wzięty
Z życia co mnie otacza
Staram się aby mój post
Nikomu nie uwłaczał
Wtedy dobieram obraz
Często go sama tworzę
lub czasem generator
w obrazie mi pomoże
Autor: Teresa Czajkowska
Gdy Viola otwiera nowiutki laptop
Od babci podarowany
Oczy jej z orbit prawie wychodzą
Bo widok to niespotykany
Literki świecą, nad nimi wróżki
A w dali prześliczny zamek
I nie wiadomo skąd on tam wyrósł
W jeden czasowy ułamek
Może w sekundę, może i krócej
Na głowie ciąży korona
Czy to ktoś inny czy to możliwe
Nie to chyba nie ona
Ale ktoś jeszcze z zamku przybywa
kłaniając się dziewczęciu nisko
To książę zaprasza do zamku na tańce
Dobrze że zamek jest blisko
Lecz nagle ciemność w pokoju nastała
Laptopa też już nie widać
Niespodziewanie blackout nastąpił
Więc trzeba będzie zasypiać.
Autor: Teresa Czajkowska
Tekst piosenki : Marian Hemar
Wykonanie : Hanka Ordonówna
![]() |
| Justyna Kopania - "Spacer wśród gwiazd" |
Bohaterem tego wiersza jest kot, którego w miesiącu sierpniu 2018 zatrudniłam jako bohatera bajeczek - wierszyków pisanych dla cudownego, m...