Na szarych kamieniach, gdzie słońce się chowa
Siedziała dziewczynka, jak z bajki gotowa.
Jej głowę zdobiła loków gęsta chmura,
Miedziana, puszysta, płomienna fryzura!
A tuż przed jej noskiem, na skalnej krawędzi,
Siedział mały królik – ciekawy, co będzie.
Też rudy jak ogień, z uszkami długimi,
I patrzył jej w oczy ślepkami mądrymi.
Dziewczynka dłonie złożyła w łódeczkę,
By posłać mu wiatrem buziaków kropelkę.
I usta złożyła w dzióbek zabawny
To nowy przyjaciel, a nie jakiś dawny.
I trwają tak cicho, bez słów, w zachwycie,
Dwa rude puszki – a wokół nich życie.
Nawet stary kamień uśmiecha się z boku,
Gdy widzi tę miłość w dziewczęcym oku.
Bo nie trzeba krzyku, ni wielkich przemówień,
Gdy serce z naturą ma porozumienie.
Wystarczy ta chwila, ten szept na skale,
By rudy króliczek nie lękał się wcale.
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj


Piękne są chwile gdy można w spokoju obserwować naturę ♥
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Owszem i dlatego musimy wykorzystywać w miarę możliwości swoj czas na zachłystywanie sie pięknem natury w warunkach pokojowych, bo nigdy nie wiadomo, co nas czeka. Powinniśmy docenić tę chcwilę wolności i cieszyć się tym, co nas otacza. Ale nie zapominajmy, że najpiękniejszym okazem tej natury jest człowiek. Jesteś bardzo wrażliwą osoba, Angelo. To piękna zaleta. Przytulam :)
Usuń