Biegałam po trawniku
Wchłaniając D3 witaminę
Gdy zza płotu sąsiedzki kocur
Prychającą stroił swą minę.
Poczułam się urażona
Maltanka z pochodzenia,
A kocur łażący po dachach
Nawet nie ma imienia.
Toffi, to ja, arystokratka
Od razu się zastanawiałam
Jak uszlachetnić kocura
Więc dachowca Mruczando nazwalam
Od razu to podziałało
Przecież potrafi on mruczeć
Można więc pewnym sposobem
Złych przyzwyczajeń oduczyć
Teraz baraszkujemy
Kiedy się tylko spotkamy
Mruczando i Toffi zza płotu
Na siebie już nie prychamy
Autor: Teresa Czajkowska
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz