niedziela, 3 maja 2026

MARZENIE O KWIETNEJ ŁĄCE


Gdy matka natura zawodzi,

jest jeszcze święty Franciszek

Nie chcę żadnej powodzi,

ale niech już zakwitnie kwiatuszek.


O kwiecistych łąkach już marzę,

lecz deszczu ni widu ni słychu.

Po suchych źdźbłach sobie łażę,

o deszczu marzę po cichu.


Rozsiałabym już te nasiona.

Czy myśli już o tym Franciszek?

Szkoda, że trochę za niski

jest ulubiony żeniszek.


Dobry jest na kobierce.

lecz nie na łąkę kwietną.

Znajdę mu inne miejsce -

dam mu wystawę świetną.


Ześlij nam chociaż rosę.

Święty Franciszku, w poranki,

aby wilgoci choć trochę

poczuły nasze rumianki.


Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>


⚓ Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj

✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj
A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

2 komentarze:

  1. Już niedługo łąki pięknie zakwitną <3 Będzie mozna wybrać się na spacer.
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, Angelo! Czekam z utęsknieniem na ten moment, ale wciąż za mało porannej rosy i brak deszczu. Przytulam .

      Usuń

ZAANGAŻOWANY KOT

Bohaterem tego wiersza jest kot, którego w miesiącu sierpniu 2018 zatrudniłam jako bohatera bajeczek - wierszyków pisanych dla cudownego, m...