Pamiętacie wierszyk
w którym Michał z dziadkiem
posuwali hulajnogą ?
- widziałam ukradkiem
Na wieczną pamiątkę
hecę zrymowałam,
na tym blogu z wierszykami
skrzętnie zapisałam.
Są tam nawet wątki
ujęte na zdjęciu:
nasi męscy rozrabiacy
w ciekawym ujęciu.
Obydwaj są bosi,
bez kasków na głowie,
mają wspólną hulajnogę -
wszystko po połowie
Jedna kierownica
i wspólne podwozie.
Kiedy dziadek spoważnieje?
O, Mój Dobry, Boże!
Kilka lat minęło,
"Starość bywa piękna"
Lecz się zimą wykopyrtnął
i pozrywał ścięgna
Ból odczuwa jeszcze,
lecz nie zważa na to,
wciąż sportowo jest aktywny.
Dzięki Bogu za to.
Dziadek wcale nie spoważniał,
Nadal nie jest srogi.
Z wnuczkiem wczoraj wyciągnęli
aż dwie hulajnogi
Zamiast jeździć na posesji
- na osiedle poszli
Tam wyścigi urządzili
aż mieszkańcy wyszli.
Sąsiad zadziwiony:
co za facet śmiga?
Przyznał po czym go rozpoznał,
bo z nim Toffi biega!
- "Zapierniczasz stary,
Rozpoznać cię trudno!
dzięki tobie w parze z wnuczkiem
W osiedlu nie nudno."
A normalnie młodych
z domów nie wymiecie.
Oby dziadek z ich przyczyny
nie królował w necie.
Autor: Teresa Czajkowska
<><><><><><><> ⚓ Moja blogowa flotylla: 💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj ✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz