wtorek, 7 lipca 2026

MARZENIE TOFFI - GDYBY PANI MIAŁA ROWER

 

Gdyby pani miała rower

 - Zwykłą damkę  koszyk z przodu,

Nawet kwiaty wokół niego ,

W środku kocyk z samochodu...


Wzięłaby mnie na przejażdżkę

Gdzieś do lasu jakąś dróżką,

Ale pomóc nie potrafię 

Pedałować żadną nóżką.


Spokojniutko bym leżała 

Na kocyku w swym koszyku.

Wszystko proste  - tylko wsiadać

Bez szczekania i bez krzyku.

Film pobrany z Pinterest


Ale cały jest ambaras,

Że to pan jeździ rowerem.

Pani za to w parku ze mną 

Cóż , na smyczy i spacerem.


Ja na smyczy, a nie pani,

Oczywista rzecz pod słońcem.

Mogłabym ja  za rowerem 

Biec kłusikiem koniec końcem.


Film pobrany z Pinterest

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

poniedziałek, 6 lipca 2026

MUCHA- MUSZYŃSKA 7. TAJEMNICA ZNIKAJĄCEGO SERNIKA


 

Przez cały dzień po domu krążyły dziwne plotki.

– Podobno Pani Muszyńska przytyła...
– Nie, schudła...
– A może to tylko szalik optycznie pogrubiał?

Sama zainteresowana zachowywała kamienną twarz. Przysiadała raz na firance, raz na lampie, od czasu do czasu zaglądała do kuchni, ale na wszystkie pytania odpowiadała tylko:

Bez komentarza.

Wieczorem  otworzyłam lodówkę.

– Zaraz...  Kto zjadł ćwiartkę sernika?! Przecież tutaj był cały!

W kuchni zapadła cisza.

Wszyscy spojrzeli na Panią Muszyńską.

Ta poprawiła różowy szalik, odchrząknęła i z godnością oznajmiła:

– Chciałabym sprostować krążące plotki. Nie jadłam ćwiartki sernika.

Zjadłam tylko tę część, którą należało uratować.

<><><><><><>

📖 Z pamiętnika Pani Muszyńskiej

Dzień 7

Powierzono mi dziś kontrolę jakości sernika.

Wyniki badań były jednoznaczne.

Nie należało zwlekać.

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

niedziela, 5 lipca 2026

GRANATOWY UROK WZBURZONEGO MORZA





Gdy Bałtyk zrzuca jasne blaski
i groźną szatę swą przywdziewa,
gdy mroczny granat barwi fale,
a wiatr w ciemnościach głośno śpiewa...
Na pustym brzegu, w chłodnej mgle,
samotny wędrowiec twardo stoi.
Wpatrzony w głębię, w siny chłód,
potęgi morza się nie boi.
Ekran komputera magię tka,
wydobywając mroczne tony,
to kadr jak z filmu, pełen sił,
w pamięci mojej uwieczniony.

(Autor: Teresa Czajkowska)

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

sobota, 4 lipca 2026

SŁONECZNE OPALANIE POD DACHEM W MIELNIE



Gdy mąż z naszą Toffi po plaży dziś biega,
Bo zimny piasek stóp już nie przypieka,
Ktoś w hotelowym pokoju swój azyl ma,
Gdzie wiatr nie huczy, grad w szyby nie gna.

W ręku Księga Święta, w sercu spokój gości,
Szuka słów otuchy, wiary i radości.
Na aurę Pańską broń Boże nie fukać —
W każdej pogodzie można piękna szukać.

Nad głową ma morze oprawione w ramy,
Bez zimnego piasku i bez wielkiej piany.
I tak się opala, choć słońca dziś nie ma,
W najcieplejszym kąciku — to też morska scena.




<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

NADMORSKI ŻYWIOŁ MAŁEJ TOFFI




Choć nad Mielnem chmury wiszą,
Świszczy wicher, fale dyszą,
Mała Toffi idzie śmiało,
Niosąc dumę swą i ciało!

Piasek sypie, morze huczy,
Toffi też aż głośno buczy
Choć wiatr targa jej fryzurę
To ustoi choćby murem

Oto Toffi – lew nadmorski,
Chyba nie zna żadnej troski
Ogon w górze , wzrok napięty,
Podbija morskie odmęty!

Kurtkę swoją pan założył,
Żeby przetrwać te szarugi,
 Piesek, choć mżawką zroszony,
Odbył spacer długi, długi...

Teraz mokry futro grzeje,
Błogo mrużąc swoje oczy,
A ten kadr z wielkiego sztormu
Serca wasze zauroczy!

Kurtka ciepła , wysuszona,
Toffi znowu  nakręcona!
Choć na plaży pusto , wieje,
Mąż się z psem do morza śmieje.

Dzielny duet ruszył w tany,
Wiatr im znowu targa kłaki,
Cóz tam Bałtyk i  bałwany,
Tacy z nich są dwa kozaki!

(Autor: Teresa Czajkowska)

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

piątek, 3 lipca 2026

MUCHA-MUSZYŃSKA -6. RODZINA Z MUSZYNY


– Mucho, czy ty serca nie masz? – mruknęłam zaspanym szeptem. – Przecież dopiero świta... Jest ósma rano!

Już miałam syknąć głośniej, ale przypomniałam sobie, że męża nie ma.
Od szóstej siedzi z wnusiem nad jeziorem i uczy go cierpliwości większej niż u samej ryby.

Pani Muszyńska poprawiła szalik.

– Mam takie nieśmiałe... zupełnie niezobowiązujące pytanie.

– Słucham.

– Moja rodzina z Muszyny przyjechała do Poznania obejrzeć koziołki.

– No i?

– Wciórności... Czy mogliby przy okazji wpaść do nas... na kawę?

Spojrzałam na nią podejrzliwie.

– Ilu ich jest?

Muszyńska spuściła wzrok.

– Trudno powiedzieć...

– Jak to: trudno?

– Much w rodzinie się nie liczy. One cały czas latają.

😂

– A przewodnika mają?

– Nie wiem...

– To rozwijaj skrzydełka i leć do Poznania! Odnaleźć rodzinę, pozdrowić ode mnie koziołki i wsadzić wszystkich do pierwszego pociągu powrotnego do Muszyny!

– Ale...

– I dopilnuj, żeby mieli miejscówki. Wakacje są. Jeszcze mi tu utkną na tydzień!

Pani Muszyńska westchnęła.

– Wiedziałam, że z tą kawą będzie problem..

<><><><><><>

🪰 Z pamiętnika Pani Muszyńskiej

Dzień 6

Zaprosiłam dziś rodzinę na kawę.

Niestety...

Gospodyni zażądała listy gości.

W naszej rodzinie to niewykonalne.

      Wizyta odwołana 


czwartek, 2 lipca 2026

MUCHA - MUSZYŃSKA - 5. PRACA W KLIMATYZACJI

   Nawet w taki upał trzeba swoją klimatyzowaną "ziemiankę" opuścić dla załatwienia przynajmniej potrzebnych zakupów. Nie wszystko można kupić na zapas. W domu zostawiliśmy Toffi.

  - Klima chodzi, woda świeża w pojemnikach dla Toffi jest. Pospiesz się, kochanie - mówię do męża - im szybciej wyjdziemy tym lepiej, bo temperatura wzrasta z każdą minutą, a tam podziemnych parkingów nie ma.

  Wydaje mi się, że uwinęliśmy się "w tri miga", jak mawiali starożytni Rzymianie. A przynajmniej jestem przekonana, że tak właśnie mawiali.

  Wchodzimy do mieszkania i ...aż mnie cofnęło. Gorąco, ja na zewnątrz... klima nie chodzi. Toffi, jakby usłyszała komendę "zdechł pies".

  - Zaraz... zaraz, gdzie pilot do klimatyzatora...?   O, znalazł się... rzuciłam go na stół przed wyjściem. Ach, ten pośpiech!

Co? Na pilocie od klimatyzatora śpi... Pani Muszyńska! Chwaliła się kiedyś, ze ma bardzo dobry słuch, ale ten skwar ją trochę przytępił, choć nie na tyle, aby się nie obudzić.

– Zaraz, zaraz! – poderwała się zaspana. – To nie tak, jak myślisz! Ta zadziorna Toffi założyła ze mną pakt o nieagresji. Ona gonić mnie nie będzie, a ja będę jej regulować temperaturę pilotem od klimatyzatora....włączyłam na jej życzenie Swing, ale, wciórności... tak falowało, że o mało skrzydełek nie pogubiłam! Próbowałam innych opcji , aż ze zmęczenia widocznie padłam na klawisz On/Off.



<><><><><><>

Z pamiętnika pani Muszyńskiej

Dzień 5

Podjęłam pracę w klimatyzacji.
Niestety...
Zostałam zwolniona jednym przyciskiem.


<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

środa, 1 lipca 2026

KOPCIUSZEK W KRAINIE MARZEŃ


"Kopciuszek" by Valentine Cameron Prinsep


Przygasły iskry w starym kominie,
Dym cicho krąży w chłodnej kuchni,
A w głowie dziewczęcia marzenie płynie,
Choć dłonie szare, a suknia z płótna.

Boso na kafelkach zimnych przystaje,
Chwyta rąbek fartucha zniszczonego,
I wzrokiem ucieka w te obce kraje,
Gdzie nie ma trudu dnia codziennego.

Dynia pod ścianą cicho już czeka,
Łopata do węgla oparta o mur,
Lecz myśl dziewczęca błądzi daleka,
Przebija barierę ponurych chmur.

Nie widzi popiołu, garnka wielkiego,
Słyszy już skrzypce, muzyki ton,
Czuje dotyk walca królewskiego,
Zanim wybije północy dzwon.

Bo choćby wokół cienie i sadza,
A los wubogą spychał cię stronę,
Nad ludzkim sercem marzenie ma władzę –
I ono nakłada na głowę koronę.

(Autor: Teresa Czajkowska)

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

ZAANGAŻOWANY KOT

Bohaterem tego wiersza jest kot, którego w miesiącu sierpniu 2018 zatrudniłam jako bohatera bajeczek - wierszyków pisanych dla cudownego, m...