Choć nad Mielnem chmury wiszą,
Świszczy wicher, fale dyszą,
Mała Toffi idzie śmiało,
Niosąc dumę swą i ciało!
Piasek sypie, morze huczy,
Toffi też aż głośno buczy
Choć wiatr targa jej fryzurę
To ustoi choćby murem
Oto Toffi – lew nadmorski,
Chyba nie zna żadnej troski
Ogon w górze , wzrok napięty,
Podbija morskie odmęty!
Kurtkę swoją pan założył,
Żeby przetrwać te szarugi,
Piesek, choć mżawką zroszony,
Odbył spacer długi, długi...
Teraz mokry futro grzeje,
Błogo mrużąc swoje oczy,
A ten kadr z wielkiego sztormu
Serca wasze zauroczy!
Kurtka ciepła , wysuszona,
Toffi znowu nakręcona!
Choć na plaży pusto , wieje,
Mąż się z psem do morza śmieje.
Dzielny duet ruszył w tany,
Wiatr im znowu targa kłaki,
Cóz tam Bałtyk i bałwany,
Tacy z nich są dwa kozaki!
(Autor: Teresa Czajkowska)
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj
WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję -najnowszy blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz