poniedziałek, 18 maja 2026

CUD W GARAŻU, CZYLI AUTO NA WODĘ ŚWIECONĄ



Przyjechała córka w niedzielę na obiad,
Spokojny miał być wieczór, rodzinne spotkanie.
Lecz mąż postanowił w garażu podziałać,
I autu zafundować małe dolewanie.

AdBlue w samochodzie uzupełnić trzeba,
Więc chwycił kanister, co stał na regale.
Wlał płyn do zbiornika, pod sam prawie korek,
Nie myśląc o żadnej pomyłce czy błądzeniu wcale.

Lecz gdy zbiornik pusty odstawiał na półkę,
W blasku małej lampy napis nagle błysnął...
To nie była chemia, lecz woda z Lourdes!
I blady strach nagle na męża docisnął!

Wpadają do pokoju, jęczą z przerażenia,
„Co to teraz będzie?! Auto zrujnowane!”
A ja, choć na autach słabo się znam przecież,
Mówię z uśmiechem, patrząc na tę dramę:

„Nie martw się, Basiu, głowa do góry,
W taką usterkę rzadko kto wpada!
Będziesz mieć auto mocno wyświęcone,
I bezwypadkowe – tak podpowiada rada!”

Im nie było do śmiechu, w oczach stały łzy,
Gdy logistyka tygodnia i tak mocno gniecie.
Lecz u mnie w pamięci ta chwila zostanie,
Jako najświętsza awaria na świecie!

Autor: Teresa Czajkowska


<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ZAANGAŻOWANY KOT

Bohaterem tego wiersza jest kot, którego w miesiącu sierpniu 2018 zatrudniłam jako bohatera bajeczek - wierszyków pisanych dla cudownego, m...