![]() |
| by Donald Zolan |
W kufrze, pod warstwą wspomnień i tiulu,
Drzemała biel, co nie zna czasu.
„Włóż ją!” – poprosił, cicho, bez bólu,
Wśród starych mebli i wspomnień lasu.
„Mój drogi, spójrzże, figura nie ta,
Lata dodały tu i tam cienia…”
Lecz dla niego wciąż była tą samą kobietą,
Światłem, co nigdy barwy nie zmienia.
Szmer koronki, jak szept na wietrze,
I nagle suknia – jak dawniej – pasuje!
Bo miłość to takie dziwne powietrze,
Co każdy centymetr duszy ceruje.
On trzyma portret – ich młode twarze,
Ona się śmieje, poprawia welon.
Dziś nie są parą ze starych ołtarzy,
Lecz tymi, co życie wspólnie wyścielą.
Nie zmieścisz się? – żartował cichutko,
Gdy zamek na plecach posłusznie ustąpił.
Dziś idą w jubileusz, taneczną nutką,
W miłość, w którą on nigdy nie zwątpił.
Autor: Teresa Czajkowska
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
A teraz niespodzianka - mój dotąd anonimowy blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki - wypuszczam z małego akwenu na wody oceanu. Oto on - "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz