W pewnym ogrodzie, pod niebem słowiańskim,
Gdzie róże pysznią się strojem pańskim,
Gdzie jabłoń rzuca cień swój szeroki,
Wyrósł przybysz... z krainy dalekiej, wysokiej.
To był Hibiskus o płatkach z atłasu,
Fuksją lśnił mocniej od letniego lasu.
„Skąd tyś się wziął tutaj?” – pytały powoje,
„Tu zimy są srogie, tu deszcze i boje!”
On milczał, tulił swe pąki do słońca,
Choć ziemia mu obca i chłodna bez końca.
Pamiętał piaski i żar egzotyczny,
Lecz tutaj znalazł spokój magiczny.
Podłoże zbyt obce nie było mu znane,
To serce swej pani – tak bardzo oddane!
Dbała o niego, gdy wicher chciał złamać,
Nie pozwoliła mu omdleć i kłamać.
I tak Hibiskus, wędrowiec z oddali,
Co bał się, że polskie go mrozy powalą,
Dziś dumnie rozkwita, fuksją czaruje,
Bo tam dom jest, gdzie miłość się czuje.
Nawet ten mały, puszysty strażnik,
Co wiernie przy nogach swej pani kroczy,
W płatki fuksjowe zagląda odważnie,
Ciesząc swe mądre i czujne oczy.
Razem pilnują tego zakątka,
Gdzie obcość w bliską więź się zamienia.
Tak oto bajka w ogrodzie się splata –
Z piękna, wierności i zrozumienia.
Morał:
Nie miejsce określa, czy warto rozkwitać, lecz serce tych, którzy nas otaczają.
Teresa Czajkowska
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz