niedziela, 5 kwietnia 2026

FONTANNA NADZIEI

 "Czy zastanawialiście się kiedyś, jak brzmi moment, w którym opada z nas cały lęk? Ten wiersz to opowieść o tęsknocie za spokojem i o fontannie, która – gdy w końcu wybije – zmyje z naszych serc kurz codzienności."

Zamek Cesarski w Poznaniu


Gdy nadejdzie ten czas, że fontanna do góry wytryśnie,
rozbijając milczenie zastygłych od dawna kamieni,
to, co w sercu bolesne, co gorzkie i ciasne, pryśnie,
a świat się w kropelkach srebrzystych nagle odmieni.

Opadnie kurz lęku, co siadał na oknach i dłoniach,
zniknie ciężar dni szarych, kradnących nam oddech i sny.
Znowu poczujemy tę lekkość, co drzemie w polnych dłoniach,
gdy pokój, jak czysta woda, obmyje z nas stare łzy.

Tęsknimy do chwil, gdy czas był tylko tłem dla radości,
do beztroski, co nie pyta o jutro, lecz karmi się „teraz”.
Czekamy na powrót prostej, nienasączonej lękiem miłości,
która nie musi się chronić, ani przed światem wybierać.

Zamek Cesarski w Poznaniu


Zdejmiemy z ramion pancerze, co kłuły nas przez lata,
by poczuć na skórze rześkość i zapach mokrej ziemi.
Gdy miłość, ta najprostsza, znów stanie się osią świata,
staniemy się ufni, czuli i wreszcie – odmienieni.

Spojrzymy w lustro wody, lecz nie by liczyć cienie,
lecz by odnaleźć w nim dziecko, co w nas zbyt długo spało.
Wróci beztroski śmiech i to słodkie zapomnienie,
w którym do pełni szczęścia tak niewiele brakowało.

Zamek Cesarski w Poznaniu

Niech więc ta woda płynie, niech koi każdą ranę,
niech uczy nas na nowo, jak brać i jak dawać siebie.
Bo wszystko, co było trudne i w smutku zaplątane,
fontanna zmieni w perły na pogodnym niebie.

(Teresa Czajkowska)

Poniżej korzystam z uprzejmości portalu www.poznan.pl i polecam artykuł o fontannach tam opublikowanym

08.10.2024

Cztery fontanny na Starym Rynku w Poznaniu

Motywy związane ze starożytną Grecją i Rzymem można znaleźć wszędzie w sztuce i architekturze. Mityczne opowieści podnoszą na duchu i od wieków są inspiracją dla twórców. Poznań, jako miasto kultywujące europejskie tradycje, również może się poszczycić dziełami sztuki nawiązującymi do starożytnej kultury greckiej i rzymskiej. Najlepszym tego przykładem są miejskie fontanny na Starym Rynku, o których opowiadamy w dalszej części artykułu.
Na Starym Rynku znajdują się cztery fontanny: Neptuna, Apolla, Marsa i Prozerpiny. Zastąpiły one studnie, które dawniej się tam znajdowały.

Pierwsza wzmianka o studniach pochodzi z 1568 r., kiedy to zamówiono u rzeźbiarza Michela Fleischera z Legnicy drewniane figury lwa i jelenia, które miały ozdobić studnie przed ratuszem oraz kamienicą nr 54. W 1615 r. figury zostały zastąpione rzeźbami Apolla, Jowisza, Marsa i Neptuna autorstwa rzeźbiarza Krzysztofa Redlla. W 1758 r. rajcy miejscy (rajcowie - to stare określenie na radcę miasta) zlecili Augustynowi Schöpsowi wykonanie fontanny Prozerpiny, która stoi tam po dziś dzień.

Fontanna Apolla

To jedna z czterech fontann na Starym Rynku znajdująca się po jego południowo-wschodniej stronie, przy ujściu ulic Świętosławskiej i Wodnej.

Apollo w mitologii greckiej i rzymskiej był bogiem światła, sztuki, muzyki, uzdrawiania i przepowiadania przyszłości.

Kiedy Apollo w towarzystwie muz pojawia się na jasnym Olimpie i słychać dźwięki jego kitary, wszystko milknie: bogowie zapominają o konfliktach, pokój i cisza panują na Olimpie. Apollo prowadzi do tańca dziewięć muz reprezentujących różne dziedziny nauki i sztuki. Młode, piękne boginie są jego stałymi towarzyszkami. W całkowitej ciszy struny kitary brzmią uroczyście. Kiedy Apollo wesoło w nie uderza, lśniący kolorowy orszak ożywia salę biesiadną.

Fontanna Apolla została uruchomiona w 2002 roku, a jej twórcą jest Marian Konieczny.

Fontanna Marsa

Druga fontanna na Starym Rynku stoi po północno-zachodniej jego stronie. Według mitologii rzymskiej Mars był bogiem rolników, zapewniał udane zasiewy, walczył z zimnem, burzami i złymi duchami, które mogły zniszczyć zbiory. Mars chronił również pasterzy i zwierzęta hodowlane oraz czuwał nad gospodarstwami. Z biegiem czasu, wraz z rozwojem miasta, bóg ten zyskał patronat nad coraz większą liczbą dziedzin życia.

Wraz z rozwojem imperium rzymskiego Mars stał się bogiem wojny - nie wojny w celu mordowania i plądrowania, ale w celu zaprowadzenia porządku. W szczególności promował podboje Rzymu, a ponadto troszczył się o dobrobyt podległych mu ziem, dbając o bogate zbiory i ochronę przed nieprzyjaznymi sąsiadami.

Przed wyruszeniem na wojnę Rzymianie składali ofiary Marsowi i modlili się w jego świątyni. Poświęcali bogu część łupów wojennych w podzięce za zwycięstwo. Później prosili go o zemstę za niesprawiedliwość.

Fontanna została odsłonięta w 2005 roku, a jej autorem jest Rafał Nowak.

Fontanna Neptuna

To jedna z czterech fontann na Starym Rynku, znajdująca się po jego południowo-zachodniej stronie, przy ujściu ulic Paderewskiego i Szkolnej. Fontanna została zaprojektowana przez Marcina Sobczaka w 2004 roku, a nad basenem współpracował Adam Piasecki.

Neptun to starożytny rzymski bóg wód, deszczu i patron podróżników morskich. Jego atrybutem jest trójząb, trójramienna włócznia. Gdy Neptun był przychylny żeglarzom, obdarzał ich spokojnymi morzami. W przeciwnym razie wywoływał burze, sztormy i trzęsienia ziemi.

Aby przypodobać się bogu, starożytni Rzymianie składali ofiary w nadziei na deszcz i uniknięcie suszy. Ofiarami były białe i czarne byki, a czasem barany i dziki. Na jego cześć odbywały się uroczystości ludowe zwane Neptunaliami.

Fontanna Prozerpiny

Ta fontanna wyróżnia się swoim historycznym znaczeniem. Istnieją fotografie, przedstawiające ją już w 1905 roku i w kolejnych dekadach.

W 1758 roku rajcowie Poznania zlecili Augustynowi Schöpsowi wykonanie fontanny, którą ukończono w 1766 roku. Schöps wyrzeźbił ją z piaskowca w stylu barokowym. Fontanna została odrestaurowana w latach 90. XX wieku. Z czterech oryginalnych fontann na Starym Rynku tylko ta przetrwała do dziś; pozostałe trzy to rekonstrukcje z początku XXI wieku. Projekt rekonstrukcji fontanny stworzył Marcin Sobczak we współpracy z Adamem Piaseckim w 2004 roku. Na ścianach basenu znajdują się płaskorzeźby przedstawiające żywioły: ogień, powietrze, wodę i ziemię, a także herb miasta.

Według mitologii rzymskiej Prozerpina była córką Ceres, bogini płodności, i Jowisza, władcy nieba, światła dziennego i burz. Pluton, władca podziemi, porwał ją, aby uczynić swoją żoną. Gdy tylko Ceres zdała sobie sprawę, że Pluton potajemnie porwał jej ukochane dziecko, wpadła w furię i sprowadziła na ziemię bezprecedensową suszę, która zabiła wszystkie plony. Gromowładny Jowisz, obserwujący z nieba niszczenie pól, sadów i winnic, postanowił interweniować. W rezultacie bogowie doszli do porozumienia, zgodnie z którym Proserpina musiała spędzać sześć miesięcy w roku na ziemi, a resztę czasu - w podziemiach, ze swoim mężem Plutonem. Boginia Ceres tak mocno tęskniła, gdy jej córka przebywała w siedzibie śmierci, że zapomniała obdarzyć naturę swoimi łaskami, więc nadchodził czas zimy. Wiosną, wraz z powrotem Proserpiny, wszystko zaczynało kwitnąć, jakby rodziło się nowe życie.

Fontanna stoi przed ratuszem na Starym Rynku. 15 maja 2010 roku została uszkodzona przez kibiców Lecha Poznań świętujących zdobycie tytułu mistrza Polski. Po miesiącu fontanna została odrestaurowana dzięki funduszom zebranym przez samych kibiców.

Mapę z zaznaczonymi rzeźbami można zobaczyć na stronie Poznan.pl.

Nie mam piosenki o fontannach w Poznaniu, natomiast proponuję o fontannie w ... Warszawie, wykonywaną przez Sławę Przybylską.



link tutaj gdyby video nie zadziałało :)

Z utęsknieniem czekam na lato, przeglądając z rozrzewnieniem fotki.

Poznań



Kołobrzeg

Kołobrzeg

Żary


2 komentarze:

  1. Najbardziej podoba mi się ten obraz „opadającego lęku” – trochę jak magiczna chwila, gdy stajesz nad wodą i wszystko przestaje być tak skomplikowane. A do tego historie fontann – Neptun, Apollo, Mars i Prozerpina – super, że pokazujesz, że to nie tylko ozdoba rynku, ale kawał kultury i mitologii w jednym. Fajnie też, że wplatasz historię tych miejsc i ludzi, którzy je tworzyli, to daje poczucie ciągłości czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że zwrócił Pan uwagę na ten 'opadający lęk'. Woda ma w sobie tę magiczną moc uspokajania, a gdy dodamy do tego mitologię i historię ludzi, którzy te fontanny rzeźbili, nagle zwykły spacer po rynku staje się podróżą w czasie. Cieszę się, że udało mi się to poczucie ciągłości przekazać. Dziękuję za te słowa!

      Usuń

ZAANGAŻOWANY KOT

Bohaterem tego wiersza jest kot, którego w miesiącu sierpniu 2018 zatrudniłam jako bohatera bajeczek - wierszyków pisanych dla cudownego, m...