Pod czereśnią sielka, błogi spokój gości,
Mąż na skoszonej trawie zażywa radości.
Wnuczek na hamaku leniwie się buja,
A wokół nich szpacia mafia już kołuje.
Mąż dumnie eksponuje nogi po mamusi,
(Choć babcia Teresa skrytykować musi!).
Dżinsy nożyczkami skrócił bez litości,
Zostały frędzelki – szczyt nowoczesności!
Wyrównałam krzywizny, no bo slipy blisko,
I tak powstało krawieckie zamieszanie czyste.
Dziadek z dumną miną łyka kawy łyczek,
Nie przeczuwa wcale, jaki przyjdzie prztyczek!
Nagle z głębi domu, niczym biała strzała,
Rozpędzona Toffi pod drzewo pognała!
Jeden sus na spodnie, raban, wielkie veto,
I gorąca kawa tryska na faceta!
Wnuczek wpadł do domu, krzycząc JUŻ od proga:
„Dawaj babciu sprayu, pomóż nam, dla Boga!
Toffi właśnie dziadka kawą poparzyła,”
Taka to pod drzewem rewolucja była!
Morał z tej przygody bije oczywisty:
Gdyby nogawki dżinsów były bardziej czyste,
Gdyby krawiec babcia dłuższe zostawiła,
Kawa by w tkaninę, nie w skórę uderzyła!
Ale nie ma tego złego, co na dobre nie wyjdzie,
Nowy strój z frędzlami sprawdził się przy kryzysie.
Szpaki na to patrzą, dzioby otwierają,
I darmowy cyrk pod drzewem dzisiaj mają!
( Autor: Teresa Czajkowska)
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj
WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję -najnowszy blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz