Przez jedenaście długich lat,
Dumnie na trawie bocian stał.
Oglądał nasz ogrodowy świat,
I deszcz, i słońce dzielnie brał.
Choć z blachy był i mocno milczał,
To swoje w życiu przeszedł też,
Gdy na koguta za płotem syczał,
Choć głośny ptak siał we wsi rzeź!
Niestety, czas nikogo nie oszczędza,
Rdza metal dzielnie brać zaczęła,
Odeszła sielska na grządkach gawęda,
I tak historia bociana tąpnęła.
Wylądował w koszu, na recykling czeka,
Przeszedł na zasłużony, złomowy stan,
Lecz pamięć o nim w wierszach nie ucieka –
To był z klasą, ogrodowy pan!
Teraz blaszany paw z Lidla sam na froncie stoi,
Z płytami CD na czereśni wojuje,
Bo choć na koguta machnął ręką, to szpaków się boi,
I przed ptasią ferajną owoce ratuje!
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz