![]() |
| Pierrot Catching a Fly Philippe'a Merciera. |
Pierrot stanął jak posąg biały,
wzrok miał bystry i doskonały.
Nie na pannę, nie na złodzieja,
nie na skarb, co w słońcu lśni i się mieni.
Cel był jeden. Sprawa święta.
Mucha. Zwykła. Nieugięta.
Krąży, bzyka, drwi bezczelnie,
a Pierrot ją śledzi dzielnie.
Rękę wznosi, oddech wstrzymał,
jakby losy świata trzymał.
Mucha siadła. Jest okazja!
To nie żarty, to nie błazna gra.
Skok! Machnięcie! Wielki pościg!
Lecz przeciwnik zniknął... po coś.
Pierrot westchnął:
— Cóż za czasy...
Człowiek goni przez pół klasy,
a gdy sukces już jest blisko,
mucha robi z niego... wszystko.
I tak trwa od lat bez liku
pojedynek w tym obrazku.
Mucha lata, Pierrot czeka,
a widz śmieje się z daleka.
(Autor: Teresa Czajkowska)
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz