„Słoneczniki to dla mnie symbole niezłomnej nadziei. Zawsze patrzą tam, gdzie bije źródło światła, ucząc nas, by nie odrywać oczu od tego, co w życiu jasne i dobre.
Zapraszam Was na krótką, rymowaną bajkę o tych złotych wędrowcach, którzy zamienili promienie nieba w ciężkie, pożywne ziarna.”
Gdzie wiatr posrebrza wysokie trawy,
Stał hufiec dumny, żółty i lśniący –
Słonecznikowy orszak łaskawy.
Każdy z nich duszę miał w słońcu skąpaną,
W brązowym oku – nasion tysiące.
Budzili ziemię co dzień nad ranem,
By kraść dla siebie niebo gorące.
Lecz jeden kwiatek, mniejszy od innych,
Pytał starszyznę, chyląc swą głowę:
„Czemu my wciąż, jak dzieci niewinne,
Śledzimy słońca ścieżki złociste?”
„Bo my, mój mały” – rzekł król zagonu,
Co płatki miał jak strzępy korony –
„Jesteśmy strażą jasnego tronu,
Świetlisty orszak i nieugięty.”
„Naszym zadaniem jest wierne trwanie,
Nawet gdy chmura zasłoni błękity.
Kwitnąć to znaczy: dawać kochanie,
Być blaskiem słońca w ziemi ukrytym.”
I tak rycersko, ramię przy ramieniu,
Stoją słoneczniki – złoci strażnicy.
Uczą nas wiary w każdym spojrzeniu,
Że warto szukać słońca w ciemnicy.
A kiedy wieczór pola uciszy,
Kładą swe głowy, blaskiem zmęczone
Kto serce ma czułe, ten może usłyszy,
Szepczące ziarna na noc zgaszone.
~~~~~~~~~~~~
⚓️ Moja blogowa flotylla – wybierz swój pokład:🧼
Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy (oraz eklerki!)
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno.
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz