Czasem jedynym ratunkiem dla zmęczonej duszy jest mała, porcelanowa przystań. Kiedy świat krzyczy zbyt głośno, przygotowuję swoją kawusię i zamykam oczy. Zapraszam Was dziś do mojej 'filiżanki ciszy' – miejsca, gdzie czas zwalnia, a każda kropla naparu pachnie spokojem.
W cienkiej porcelanie, biało-złotej,
Gorący napar paruje powoli.
Zostawiam za oknem lęki niebieskie,
I wszystko to, co jeszcze tak boli.
Biorę ten spokój w obie swe dłonie,
Ciepło przenika przez chłodne palce.
W małym naczyniu cały świat płonie,
Choć ja dziś nie chcę uczestniczyć w walce.
Słucham, jak krople o szybę stukają,
Jak zegar na ścianie miarowo mruczy.
Tu, przy tej kawie, sny się zjawiają,
A serce pokory na nowo się uczy.
Nie trzeba mi dzisiaj wielkich wydarzeń,
Wystarczy aromat – gorzki i ciemny.
To w nim się mieści ocean mych marzeń,
W tej jednej minucie, co trwa... nadaremno?
Nie, to nie strata, to zbiór sił nowych,
W filiżance ciszy, co duszę koi.
Wśród tych aromatów, niemal miodowych,
Znowu odnajduję to, co we mnie stoi.
~~~~~~~~~~~~
A Ty? W jakiej filiżance skrywasz swój spokój? Czy jest to kawa lub herbata w biegu, czy może celebrowany rytuał w ulubionym fotelu?
Szczęście nie zawsze jest wielkim wydarzeniem. Czasem to po prostu ciężar ulubionej porcelany w dłoniach i świadomość, że przez tę jedną krótką chwilę... nic nie muszę. Tylko być.
~~~~~~~~~~~~
⚓️ Moja blogowa flotylla – wybierz swój pokład:🧼
Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy (oraz eklerki!)
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania, modlitwa i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, filozofia i niekonwencjonalne spojrzenie na płótno.
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „samotny biały żagiel”, czyli rymowana kraina dla dzieci i tych, którzy z bajek nigdy nie wyrośli.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz