piątek, 20 lutego 2026

RZUCANIE SŁÓW NA WIATR


Herbaciana epopeja


"Dziewczyny, zapraszam, spotkania już czas,

Chyba z pół roku nie widziałam was.

"Ok, punktualnie"– obiecały dwie

W podpisie serduszka i "kochamy cię"


A dzwonek milczy i milczy, jak grób, 

A kawę ogarnia  powoli chłód. 

 Czy w drodze są korki? – Czy pies zdechł… czy kot, 

Co zwykle uciekał przez drewniany płot?


Przychodzi wiadomość z obrazkiem kota: 

„Sorry , zasnęłam pod kocem, złota 🐱💤”

Druga tłumaczy "Mąż wrócił już z pracy, 

Więc biegam bez przerwy z kawusią na tacy"



Więc gospodyni głęboko wzdycha

"Toffi, masz sernik, gdzie twoja micha?

Ty nie zawodzisz, na wiatr nie szczekasz

i bezwarunkowo tak wiernie czekasz."


Bo słowa swobodnie rzucane na wiatr

Przynoszą w relacjach zbyt wiele strat,

A wiatr je porywa i głęboko chowa

Te zbagatelizowane przez ludzi słowa.


Teresa Czajkowska
20.02.2026

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ZAANGAŻOWANY KOT

Bohaterem tego wiersza jest kot, którego w miesiącu sierpniu 2018 zatrudniłam jako bohatera bajeczek - wierszyków pisanych dla cudownego, m...