Słuchajcie, uciekam! Pakuję plecak!
Bo wielka kariera na Marsie mnie czeka.
Zostawiam kanapę i kocyk w motyle,
W rakiecie spędzić chcę dłuższą chwilę.
Groomer fryzurę „na wilka” mi zrobi,
Kosmiczny skafander mój profil ozdobi.
Bo w kuluarach już niesie się wieść:
Toffi na Marsie ma misję nieść!
Będę tam pierwszym weterynarzem,
O czym od dawna już skrycie marzę.
Bo kto uleczy kosmiczne koty,
Gdy te w kosmosie narobią psoty?
Kto zbada puls zielonemu psu,
Gdy ten się nagle zrywa ze snu?
Kto da krowie na Marsie zastrzyk,
Gdy ufoludek jej rogi przystrzygł?
Nie powiem, tu też mam dużo swobody,
A we mnie płonie zew wielkiej przygody!
Ziemia za mała na moje ambicje,
Ja w galaktyce mam ważną misję!
Zamiast tych bobków i suchej karmy,
Na Marsie zbadam parówkowe farmy.
I wrócę do Was, w blasku i chwale,
By pod czereśnią zamieszkać na stałe!
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz